Ammiszaddaj, dn. 2010-01-17
Usprawnienia logowania
Po wielu tygodniach zmagania się z samym sobą i prób różnych rozwiązań zapamiętywania zalogowanych Użytkowników miło mi poinformować, że system oparty na ciasteczkach wszedł w tym tygodniu w fazę testów. Osoby dotychczas zarejestrowane otrzymały możliwość zaznaczenia "zapamiętaj mnie" dzięki czemu przy ponownej wizycie z tego samego komputera powinny zostać automatycznie zalogowane.
Bardzo proszę o przesyłanie informacji o tym jak system działa, ewentualnych propozycji jego usprawnienia i wszelkich uwag. Jeśli wszystko będzie działało zgodnie z założeniami opcja zostanie udostępniona wszystkim Użytkownikom Braciszka na początku lutego...
Ammiszaddaj, dn. 2010-01-11
Shiver My Timbers
Za oknem napadało śniegu, przykryło marznącym deszczem i zalodziło samochody prawie centymetrową warstwą litego lodu. Wychodzić nie ma po co, a siedząc w domu przy dobrej, gorącej herbacie różanej, i szklaneczce porządnego rumu nachodzą człowieka marzenia. O dalekich wyprawach, o piratach i skarbach, o wszystkim co się kiedyś czytało...
Jeśli do tego jeszcze puścić dobrą muzykę to można zupełnie odpłynąć. Na szczęście, są tacy, którzy potrafią nie tylko marzyć ale i przelewać obrazy z wyobraźni na papier... Dziś pierwsza z całkiem sporej kolekcji szant ilustrowanych w stylu japońskiej animacji znalezionej kiedyś dawno temu na youtube. Zapraszam do kliknięcia więcej.
Adam Anczura, dn. 2010-01-01
Duńskie peregrynacje - część druga
Mamy Nowy Rok, coś się kończy coś się zaczyna. Kończy się też opowieść o rejsie dzielnego Cartera. Zaczynają się natomiast budzić we mnie marzenia o przyszłym sezonie. Już teraz warto przyrządzić dobrą kawę, i w zaciszu swojego pokoju zaplanować siły na zamiary - jakie porty odwiedzimy tym razem? Gdzie przyjdzie nam zmagać się dojmującą ciszą lub przeciwnymi wiatrami...
Cokolwiek by to nie było życzę wszystkim Czytelnikom by Neptun zawsze Wam sprzyjał, a wszystkie lądowe problemy rozwiał Nordowy Wiatr niosący zapach wolności.
Ammiszaddaj, dn. 2009-12-26
Wspomnień czar... część druga, nie ostatnia
Witam i życzę wszystkim Czytelnikom spokojnych, rodzinnych świąt spędzonych w tradycyjnej atmosferze. Z tej wspaniałej okazji pragnę przedstawić kolejną część wspomnień o powstawaniu Braciszka (i nie tylko). Dzisiejsza zaczyna się od dość dużej dygresji, przez co znacznie się rozciągnęła... Mam jednak nadzieję, że będziecie zadowoleni z większego opowiadania.
Chciałbym też przeprosić za awarię, która przez trzy dni do wczoraj uniemożliwiała dostęp do strony - wpisy dotyczące delegacji domeny z jakiegoś powody uległy zmianie. Firma zarządzająca domeną jeszcze nie odpowiedziała co dokładnie się stało.
Ammiszaddaj, dn. 2009-12-20
Zalew Wiślany i Zatoka listopadem
Jeden z moich znajomych rzucił pomysł, co by na "długi weekend" 11. listopada popływać po Zatoce. "Wspaniała sprawa, zwłaszcza że w tym roku po słonym jeszcze nie pływałem" - pomyślałem i co prędzej wziąłem urlop w pracy. "Uda się czy nie, wolne (pierwsze w tym roku) się przyda..." Kolega zaczął szukać jachtu i tu wyniknął pierwszy, główny i podstawowy problem - wszystko już dawno wyciągnięte na brzeg. Skład przyszłej załogi się zmieniał dość znacznie, a jachtu jak nie było tak nie było.
Z prośbą o pomoc udałem się i na p.r.z. i do Jurka Kulińskiego (co przyniosło bardzo nieoczekiwany efekt, do tej pory nie wiem jak dziękować). Kiedy już straciliśmy właściwie nadzieję i nawet prowodyr całego zamieszania wycofał się z udziału, z Kątów Rybackich nadeszła wiadomość: "Jest na wodzie fajna mieczówka, możecie płynąć"...
![[Valid Atom 1.0]](grafika/valid-atom.png)










